| Ryszard Skrzypiec | |
| Rafał Garszczyński | |
RadioJAZZ.FM
|
W 50. latach XX wieku wraz z rozwijającym się poziomem muzyki jazzowej zaczęły pojawiać się również różne aranżacje muzyki poważnej. Do prekursorów należy Jacques Louissier. Podejmowano też próby transkrypcji utworów klasycznych, m.in. grupy wokalne takie jak Swingle Singers założona przez Warda Swingle’a (poprzedzone triem Lambert, Hendricks and Ross oraz Double Six de Paris), którzy wykonywali utwory klasyczne używając głosów i odtwarzając partytury napisane na organy lub fortepian. Nie były to jednak improwizacje, a jedynie podmiana instrumentu na ludzki głos. |
NOVI Singers, NOVI Sing Chopin (1971, Muza LP SXL 0755) |
|
13 maja organizatorzy Ethno Jazz Festivalu i Festiwalu Kultury Żydowskiej - Simcha zaprosili na pierwszy we Wrocławiu koncert pieśniarki z Izraela Mor Karbasi. Synagoga pod Białym Bocianem stała się idealnym miejscem do słuchania jej natchnionego głosu. |
Foto: Julian Olearczyk |
|
„Jazz Goes To College” … Chciałbym chodzić do takiego college’u… Dziś już takich szkół nie ma. To znaczy są, czasem to te same szkoły co wtedy, w 1954 roku. Tylko muzyka na nich gra zupełnie inna, czasy inne… Chyba, że organizują imprezę dla seniorów… Na szczęście mamy takie płyty, nie tylko ważne historycznie, ale zupełnie ponadczasowe, zwyczajnie piękne. Muzyka kwartetu Dave Brubecka będzie bowiem z nami zawsze, nawet wtedy, kiedy świat już dawno zapomni o tym, czego dziś słuchają studenci. Mimo wszystko jednak, chciałbym chodzić do takiej szkoły, gdzie w szkolnych audytoriach i amfiteatrach grywałby w niedzielne popołudnia kwartet Dave Brubecka… To byłoby naprawdę coś… |
|
|
Kiedy w listopadzie 2011 roku UNESCO wymyśliło sobie Światowy Dzień Jazzu, pomyślałem, że będzie kolejna okazja do celebracji i koncertów w rodzaju „All Stars”, na które przychodzą bywalcy imprez wszelakich, a nie fani jazzu… Dodatkowo moje obawy zwiększała ustalona przez pomysłodawców data – 30 kwietnia. W sporej ilości krajów to data mocno nieszczęśliwa, bowiem 1 maja jest świętem nie tylko we wschodniej Europie, a imprezy przed długim weekendem nie udają się najlepiej. Ludzie tłumnie opuszczają miasta… W Polsce mamy superdługi weekend w związku ze świętowaniem daty 3 maja. Postanowiliśmy więc w redakcji wziąć sprawy w swoje ręce i udowodnić na przekór wszystkim przeciwnościom, że jednak można świętować 30 kwietnia w Warszawie. Pomysł karkołomny, co dodatkowo potwierdził widok opuszczonego już kilka dni wcześniej miasta… Myślę, że wszyscy, którzy postanowili 30 kwietnia wieczorem świętować z nami Światowy Dzień Jazzu potwierdzą, że dawno żadne święto nie udało się tak dobrze… |
Artur Dutkiewicz
|